środa, 15 marca 2017

Nowy Zodiak i dlaczego na razie nie będzie końca świata.


Część pierwsza nowej serii zodiakalnej, tadaaaam!



 
Baran - poszedł na pierwszy ogień. Znaczy nie, że na rożno, tylko że pierwszego go namalowałam.


 
 
 
 

Koziorożec - jak tylko pandeMonia go zobaczy, zaraz będzie mieć napewno różne takie skojarzenia. Poczekamy, zobaczymy. Może nie zobaczy, bo zabiegana ostatnio i ma mało czasu ;)
 

 




Byk - hmm, w zasadzie nie mam nic do powiedzenia, całkiem sympatyczny byk. Nawet spod byka nie patrzy.
 
 


 




Lew - pełen puchatych mgławic.
 

 


Namalowałam wszystkie 12 (konsekwentne działanie i zrealizowanie planu w 100% - normalnie sama w to nie mogę uwierzyć) tylko zdjęć jeszcze nie mam.

Jednakowoż skończył mi się blok, piękny papier Clairefontaine, a sklep mam po drodze z pracy do domu. Po drodze, która teraz jest dłuższa i uperdliwsza niż zwykle, więc nie bardzo mi się chce jeszcze po drodze wysiadać, iść do sklepu i przedłużac tą Odyseję jeszcze bardziej... No ale zobaczymy, dzisiaj o dziwo świeci słońce (NA RAZIE) , więc może jednak się przejdę.


W piątek planowo ma nastąpić koniec pierwszego objazdu, proszę tam popukać w niemalowane drewno w mojej intencji, albo coś, żeby obsuwy nie było, bo już naprawdę wymiękam. Wczoraj po zwyczajowej dawce tańców z łabędziami, gepardzich skoków na ścianę, igraniu z lotną jaskółką i medytacji w pozycji bociana, siadłam na kanapie i oczy mie się zaczeły zamykać. Była godzina lekko po 20. Zamarzyła mi się kawa z paroma ciasteczkami, które to marzenie szybko spełniłam, nie zważając na późną porę - i słusznie, o 22 jak padłam w pościel, tak zaraz już budzik rano dzwonił.

Ale nic to, nic to! W zimie i tak było gorzej.

(No i można już mówić, że w zimie "było" coś tam. BYŁO, rozumiecie? Jedno małe słówko, a jaka różnica?!


................................................................


Z buraczanych notatek z podróży:
Ławka na brukowanym placyku. Zawsze tam autobus długo stoi na światłach - znaczy nie na ławce, no wiadomo, na ławce siedzi trzech metalowców płci jednoznacznie męskiej i szerokobarczystej. Czarne tekstylia, dzikie brody, piórniki po pas, glany też prawie po pas, nity, groby, czaszki, trupy i takie tam typowe elementy zdobnicze.

I co robią ci źli i zdemoralizowani wyznawcy szatana, ci zepsuci i zgnici antychryści?
Piją krew niewinnych dzieciątek zagryzając zabłąkanym w ich stronę gałąbkiem? Wyrywają serca małym kotkom i robią z nich łańcuszki do kluczy? A nie.
To może chociaż alkohol piją? A też nie.
Otóż jeden drugiemu przeczesuje blond włosy ręką i zaplata w luźne warkocze :)
Bukoliczna, wiosenna przerwa w Armageddonie. W końcu każdy potrzebuje czasem odetchnąć od roboty, nie?

57 komentarzy:

  1. Zobaczylam ich, tych trzech, tylko jeden nie ma nikogo zeby mu zaplatac, wiec ma na wlosach taki wianek co mu ten pierwszy uplotl w miedzyczasie...
    Ale dopiero wtedy zobaczylam jak zmylam im z glow krucza czern, bo faktycznie czemu metalwocy w piornikach (cokolwiek to jest) do pasa czy jakos tak maja nie miec blond wlosow? ;)

    A Skorpiony w ilu egzemplarzach poczela... tfu... poczynilas? no w ilu?? bo ja chyba jak nie wieszam nic na scianach tak takiego zodiaka bym z duma. slowo daje :)
    ale dopiero na kwietniowa MBP, bo wczesniej nie ogarne budzetu, wiec jakby co to z tym blokiem masz jeszcze chwiel czasu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten z warkoczami mial taki typowy blond naturalny, bardzo ladny.
      Piórnik czyli pióra. Blond piórnik do pasa :)

      Skorpion jest na razie jeden, jest, pokaze nastepnym razem.

      Usuń
    2. Czekam napięta jak struna!

      Usuń
    3. Ach, jakżem ciekawa tego Skorpioniczka, bo jak patrzę na znaki zademonstrowane powyżej, to mi się połączenie ucha z uchem tworzy na ten tychmiast☺

      Usuń
    4. Obawiam sie, ze takie futerkowe zawsze wypadaja sympatyczniej... no ale zobaczymy, zobaczymy. A raczej zobaczycie, wy :)

      Usuń
    5. Pardą, a blyźnięta? To dopiero ciekawostka, jak je Diable oko podłapało.

      A co do pióropuszy, to Bożena łod razu te trzy pomioty zblondziła, albowiem sama wałęsając się po subkulturach za gówniarza widywała takie obrazki nader często - że mhrok po pachy, a na łbie anielskie loki :D
      Jeden zaś był rudoczerwony i mu lata zajęło przekucie tej rudości na autorytet :D Ech, ta wyśmienita metalowość. ;)

      Usuń
    6. No nie ma letko! Za to jak juz przekuł, to pewnie był to najbardziej zahartowany autorytet na dzielni :-)
      Mysmy mieli takiego blondyna, o sobie dready zamiast zapuszczac i kręcić, to kupił od kogoś i doszył do swoich krótkich dredzików. Po czyms takim mógł kuć i kuć, ale długie lata nie mial szans najmniejszych na odzyskanie twarzy!

      Usuń
    7. Haha, Bożena zna temat doczepiania dredów, bowiem (będzie ohydnie), ale kolega jeden sobie obciął, bo jak ścisnął jednego ze strąków, to mu coś białego wypłynęło na palce ... drugi zaś od niego to kupił i niepomny subkultur dodatkowych, doszył do już posiadanych. Stąd też Bożenka jest niefanką tej akurat formy fryzjerskiej. Szczególnie z powodu pierwszej części opowieści. ;)

      Usuń
    8. Tez bym nie ryzykowala!

      Usuń
  2. Diable, horoskop jest boski! Diabelnie boski! Zarys nieba i domki na dole powodują zachwyt nieziemski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile przy tym emocji!!! Od zachwytu (nad kolorami tych farb) do apatycznego zwatpienia (w swoje mozliwosci).
      Konczy sie na ogól kompromisem ;)

      Usuń
  3. Bardzo mi sie podobuja te zodiakalne portrety i ciekawam czy Bliznieta tez poczynilas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczynilam, powilam blizniaki, a jakze. Jest cala grupa, wszystkie 12 znaków. Coming soon!

      Usuń
  4. dopóki żaden nie ma swastyki na czole, to i zima będzie przeczesywał ;)
    noi Lew mię się bardzo podoba, bardzo :D

    pees: a w necie papieru zamówić nie można?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, w internecie mozna zamówic WSZYSTKO - kwestia tylko kiedy przyjdzie: najprawdopodobniej, jak nikogo nie bedzie w domu i potem trzeba bedzie isc na poczte, a nasza poczta jest w miejscu zwanym Strasznie-Nie-Po-Drodze-Gdziekolwiek-Idziesz.

      Próbowalam sie juz 2 razy "zapisac" do paczkomatu, ale z niewiadomych przyczyn sie nie udaje. Moze nie zasluzylam?

      Usuń
  5. Świetny pomysł z tą formą zodiakalną, i te domki i góra, i wszystko w formę ubrane zgrabną, super :)

    A ludzie z metalu rozczulili mnie. Piękny obraz, zaprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez :) Taka sielska scenka, temu jednemu tylko jeszcze wianka brakowalo, jak mRufa pisze.

      Dziękuję, zgrabnie dygając!

      Usuń
  6. Jestem! A kto te bezeceństwa maluje, hę?

    Oderwałam się na chwilę, od murów wieży, bo normalnie łażę po ścianach już i szarpię łańcuchy. Boszzzz, to znaczy oszfak, przepraszam. Jakie to piękne!!!!! Zrób pocztówki, co? Wezmę na pniu ze trzy kilo Skorpionów na rosół. Oraz mam inne pomysły tez, ale za zasłonką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samo jkos tak sie namalowalo, ale za to od razu pomyslalam o Tobie i obrazku z Nøkkenem, pamietasz? ;)))

      Wyjsc z wieży na chwilę jest zdrowo! Odetchnij!

      Usuń
  7. Ouaaa! Piękne! Takie kompatybilne z Muzykantami, i takie, takie - no nie umiem nawet powiedzieć jakie. Zachwycające, rozczulające, cu-do-wne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Bo :-)
      Akwarelowe niebo to stanowczo mój ulubiony motyw w międzyczasie!

      Usuń
  8. koziorożec taki z przekąsem i taki nieco nieufny? światu? się przygląda. bo co tam ten świat wie. koziorożec, o ten to wie. bo ma zasady. piękny. pozdrawiam koza b:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze i nieufny, ale tez zaciekawiopny, nie?
      Ale ze ma zasady, to dobrze, koziorozec z mocnym kregoslupem moralnym!

      Usuń
    2. Koziorożec z kręgosłupem ale rogaty ;)

      Usuń
    3. Charakterny chlopak! :)

      Usuń
  9. Diable, skąd u Ciebie upodobanie niebios? I to jakie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano ladnie tam maja, powiem szczerze ;))) Pasuje mi ten design, wystrój wnetrz, kolorystyka. Nie zebym miala cos przeciwko mrocznym gotyckim stylizacjom w kolorach czerni i czerwieni, nie nie, wielkie miedziane kotly tak pieknie odbijaja blask ogni piekielnych! Ale staram sie byc otarta na inne style :D

      Usuń
  10. No więc Diable ZAMAWIAM i pragnę Byka i Lwa i zaraz do Ciebię napiszę w tej sprawię )) znaczy powtórzę się i zamówię ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oraz najładniejszy jest (no nie wierze, że to mówię ) Baran. najsympatyczniejszy, znaczy.

      Usuń
    2. nie, no koziorożec chyba ....

      Usuń
    3. O! Alez z radoscia wysle ich w swiat! :)

      A to znasz w realu jakies strasznie niesympatyczne Barany, ze tak trudno Ci w tej kwestii? (Mnie w tej grupce najbardziej ciagnie do Byka. Jakos tak)

      Usuń
    4. aha :) jednak pan z bródka.

      Usuń
    5. Koziorożec boski, tylko go posmyrać po bródce. Jest szansa na zodiak w DaWandzie? Bo na Koziorożca to bym się skusiła.

      Usuń
    6. Jest, pewnie, co ma nie byc! :)
      W tle leca akurat pewne uzgodnienia z inna amatorka koziorozców, ale nawet jakby co, to namaluje brata-blizniaka!

      Usuń
    7. Update: obrazek wolny! Konkurencyjna amatorka koziorozców wybrala jednak swój wlasny znak, wyzwalajac sie spod uroku koziorozcowych ócz ;) Postaram sie wystawic go jutro.

      Usuń
    8. jesoo pomyliłam się pragnę Barana i Lwa !!!

      Usuń
    9. czy dostałaś maila??

      Usuń
    10. W mailu napisalas w takim razie dobrze :-)

      Usuń
    11. To ja się piszę na kózkę. Bo jam ci jest kózka.

      Usuń
    12. OK, czeka na DaWandzie => na prawo "klik" :)

      Usuń
  11. Fajne, fajne!!! Czekam na szczypliwkę czyli tyłochoda!
    Włosy, włosy na wiosnę są ważne. Noś, noś, długie włosy! Trzeba je puszczać na wiatr, niech się nimi bawi. Ja swoje rozpuszczam, a niech mają uciechę:-/0 W 3 miesiące urosły mi 4,5 cm, no...mam wrażenie, że jestem włosianym mutantem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak chetnie bym nosila dlugie wlosy!!! Ale jakos tak gópio wygladam w dlugich... No i teraz to od 10 lat jestem siwa, wiec efekt bylby "taki se" ;)

      Ale rosna cholery jak na drozdzach, a wiele bym dala za to, zeby stanely w miejscu. Nie cierpie chodzic do fryzjera.

      Usuń
  12. Czekam na wagę :P i raka, a w domu mam dwa raki :) ryby już znasz. Ciekawość mnie zjada.

    trzymam kciuki za trasę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waga byla niemalym wyzwaniem wsród puchatych zwierzatek, pieknych panien itp.
      Ale jest! A raka tez mam w domu :)

      Usuń
  13. Świetne:) jakie będą bliźnięta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie? Ano kosmiczne! :D

      Usuń
    2. Jeśli tak będzie, to ja się zapiszę:D
      I też mam raczka w domu. Musisz dużo raczków stworzyć:)

      Usuń
    3. Raczka domowego tez mam! Raczki fajne sa!

      Usuń
  14. Hm, a myślałem, że jednak ryby będą na pierwszym miejscu, a tu nie ma :(

    Myślę, że jedynym wyjaśnieniem braku znaków zodiakalnych jenota i aligatora jest to, że wówczas ci biedni ludzie nie mieli z nimi zbyt wielu kontaktów. Mogli jednak jakiegoś szakala chociaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano nie tym razem, ryby pójda nastepnym rzutem :) Na wejscie postawilam na zwierzatka futerkowe.
      Nie ma tez znaku kocura!!! Albo alpaki, albo kapibary! a szkoda.

      Usuń
    2. W chińskim jest niewiele lepiej, kot się u nich spóźnił, jest pies, ale też wąż i kogut.

      Usuń
    3. I królik. Ja wlasnie bodajze jestem królikiem. Byleby tylko nie takim z czerwonymi okami, wolalabym z czarnymi. I futerko biale w ciapki, taki króliczy dalmatynczyk.

      Usuń
    4. Czeka sie na ryby. Moga byc z frytka!

      Usuń
    5. Frytki!!! :D Co to by byl za piekny gwiazdozbiór! Gdyz zaprawde, frytka niebios jest godna. O, tak.

      Usuń
    6. I jeszcze nismialo, ze zabraklo gwiazdozbioru kaczki! Moze byc z jablkami :P

      Usuń
    7. Się wie! Sporo niedociągnięć w tych niebiosach widzę.

      Usuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...