wtorek, 24 października 2017

Koty za płoty.


Wysoka Do Pół Łydki Komisja Buraczana dokonała losowania!


I daje znać dopiero teraz, bo wczoraj dowlókłszy się z pola do chaty, z opadłą botwiną upadła na tapczanik i tak przeleżała do rana, życiem umęczona. A wyraz twarzy miała całkiem taki, o:

 

 
 

Wybaczcie.
(-_-)


 

No więc: Tadaaaam!
 
 



 

I wlasnie widze, ze kompletnie nie widać, kto wygrał,
(na telefonie bylo widać!) no to  
 napiszmy czarno na białym jeszcze:
Ove i Sakurako  :)
 
!!!! Szapman !!!! Fanfary !!!! Oklaski !!!!

\_(*O*)_/





Wybrańcom losu Komisja serdecznie gratuluje i wręcza bukiet buraczanej naci, oraz prosi o namiary na: aryatara_a@yahoo.de aby dokonać przesyłki zakopertowanych kotów.

 
....................................................
 



A tu jeszcze reszta kotka w stuporze:


 
"Dlaczego w kosmosie nagle ja?!"

Kotek nie rozumie.
 

 
 
 
 
 
 
 

 



38 komentarzy:

  1. Nareszcie! Ależ emocje i niepewność oczekiwania!
    Szampana nie posiadam, ale zaraz fanfar poszukam na YouTube, na razie monitor mi podskakuje od gromkich oklasków dla Zwycięzców i Twórczyni kotecków.
    Gratuluję wygranych! :)
    Sądziłam Diable, że na tym tapczaniku zwiesiłaś botwinę z błogim wyrazem pyszczka onej rybki - głęboko śniętym ale spokojnym. Chyba, że tak jak ten biedny skołowany kotek tuliłaś do siebie rybkę, a choćby Borsuka jako jedyną stała i pewną rzeczywistość w chaosie Wszechświata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety jak ten kotek, skolowany, umeczony i nierozumiejacy. W czarnej dziurze schowac sie pragnacy.
      Ale potem wlazlam do wanny pelnej piany, polezalam, umysl mi sie uspokoil i dokonalam inwentaryzacji bierzacych problemów, dzielac je na te prawdziwe i te wpól-wydumane w moim durnowatym lbie (nie proste to zadanie, oj nie)
      Troszke pomoglo, tak ze dzis moglam rano wstac z tego tapczanika jakos :)

      Ale, ale, Ty mi tez jestes winna nowy adres wasz, bo ja Tobie cos winna jestem przeciez. W wirze przeprowadzki nie chcialam nic wysylac, ale teraz nadszedl czas!

      Usuń
    2. Adres jak najbardziej dostaniesz ALE TY MI NIC WINNA NIE JESTEŚ!!!!!!! Tyle dobra od Ciebie otrzymałam, że się nie wywdzięczę do końca żywota mego!

      A największe są problemy, które sobie sami wymyślimy, to fakt.

      Usuń
    3. Buahahaaa! Cos, co obiecalam, ale do tego nie doszlam. Zapomnialas?
      To bedzie niespodzianka, czyli w pieknym, melodyjnym narzeczu lokalnym Überraschung :P

      Usuń
    4. Diable, głupio mi. Bo po pierwsze nie zasługuję sobie na tyle dobra z Twojej strony (przypominam, że czerwony konik galopuje po pięknej filiżance :)); po drugie, jak Ci wyślę mój obecny adres to będziesz pękała ze śmiechu i możesz pęc na amen.
      Ale ok. Na co mam słać? Na diablawburaczkach czy aryatara?

      Usuń
    5. Nie jeden adres ja juz widziła, spokojnie.
      Na arytara.

      Usuń
  2. gratulacje dla wybrańców i dlaczego ja nie ??
    bo jestem gupia!? bo mam spóźniony zapłon?!

    OdpowiedzUsuń
  3. No, co za Los! ;)
    Gratulacje dla Wygrańców, chwała zwyciężonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie jak widac, zrobilan videło, na którym absolutnie nic nie widac :D ale musicie mi uwierzyc na słowo.

      Usuń
  4. Margaeska się zbierze wew łikend i napisze do Diabła :D
    ależ to zabrzmiało! :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zabrzmialo :D
      To Diabel czeka na Marge (ha! jak TO zabrzmialo)

      Usuń
  5. Diable z Przyległościami! Wzruszonam tak, że głos więźnie mi w gardle, a słowa w palcach. Od razu po powrocie do domu zacznę szykować Honorowe Miejsce, aby gwiezdny kot mógł się napaść zachwytem z jakim będzie paczany (a on na pewno odpaczy z wyższością, jak to koty mają).
    Wysyłam gołębia pocztowego i drżę w oczekiwaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, poczta to ostatnio coraz bardziej sie guzdra, więc to moze potrwać. A skoro tak drżysz, to moze lepiej czekaj na siedząco, bo to sie moze źle skończyć!!! ;)
      Ale swoją drogą, to masz farta - przyczołgałas sie osatkiem sił tuz przed końcem,i proszę! Los Cię lubi.

      Usuń
  6. Wcale nie gratuluję zwycięzcom i wcale się nie cieszę ich szczęściem i żałuję, że to nie ja wygrałam.
    Tak się przedstawia sytuacja. Ach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dołączę do tego nurtu wypowiedzi.;-)

      Usuń
    2. O! Trochę się cieszę, a trochę nie, więc coś tak jak Kalina :P hehe

      Usuń
    3. Komisja docenia szczerość i życzy powodzenia w przyszłości!

      Usuń
  7. Gratulacje dla zwyciezcow!!!
    Ja to nawet nie biore udzialu w zadnych losowaniach, bo jedyne co w zyciu wygralam to Wspanialy:))) od tamtej pory szczescie sie do mnie dupom odwrocilo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, skoro zdobyłaś główną nagrodę, to resztę zostaw innym :-)

      Usuń
    2. Dlatego siedze cicho i ani sie nie zapisuje na zadne losowania ani nie narzekam:)

      Usuń
    3. Do skromnych nalezec bedzie królestwo niebieskie. Czy jak tam to szlo.

      Usuń
  8. Ale czemuż JA NIC NIE WIEDZIAŁAM O KONKURSIE!!!! Aha, bo wolę psy i Stefana:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przeciez pisalam poprzednio, ze dwa koty sa do wziecia. Dobra, nastepnym razem napisze wielkimi, kolorowymi literami i w ramce :)

      Usuń
    2. Pisałaś, przemknęłam się po tym zdaniu widząc w nim słowo kot:p

      Usuń
    3. :((((
      Me serce krwawi na takie oświadczenia o nielubieniu gatunku kociołaczego - no ale rozumiem, rozumiem. Jestem dorosła i poważna osoba i potrafię akceptować takie fakty ;)

      Usuń
    4. PIES- to moja alter ego i miłość, dla kotów zostało jedynie mdłe lubienie.

      Usuń
    5. tak, tak. Powtarzam sobie: jestem dorosla i powazna osoba, dojrzala emocjonalnie, i potrafie akceptowac takie bolesne fakty. Potrafie. Potrafie. POTRAFIE :)))

      Nie, no, spokojnie. Naprawde potrafie :D

      Usuń
  9. Cieszę się niewymownie i dziękuję ręce opatrzności :) Umieszczę kota w godnym miejscu, podkleję kartką z datą a moje wnuki będą bogate kiedy zdecydują się sprzedać nieznaną miniaturę pędzelka Diabła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeeee, Ove się obudził :-)
      Ręka opatrzności czuje się serdecznie uściśnięta.

      Usuń
  10. Niech żyje przyjaźń szwedzko-japońsko-niemiecka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, czemu by nie!
      Jeszcze Laos bym dorzucila i Lichtenstein, z uwagi na ich fundamentalne znaczenie w ksztaltowaniu wiezi kulturowych na arenie miedzykontynentalnej.

      Usuń
  11. Parę dni nie zaglądałam, a tu ogłoszenie i rozstrzygnięcie konkursu to już historia... Kot niebieski spod diabelskiej ręki, taki łakomy kąsek. Ech, och, ach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo, do wygrnia byly te z poprzedniego posta, ten to tylko dekoracja :-)

      Usuń
  12. Nie wiem, o co chodziło, bo mnie tu (i tamże) nie było, ale jak widzę koty, to od razu jestem - nawet jak nie wiem, o co chodzi! Ktoś coś wygrał i to nie byłam ja! I to KOTY zostały wygrane?! Idę zatem warczeć po kociemu w kącie, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głaskam po zjeżonym grzbieciku! :-)

      Usuń
  13. Czasem, podobnie jak Ty, wpadam w egzystencjalny stupor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami inaczej sie nie da. Dobrze ze (póki co) jest to sinusoida, a nie ciagla linia w dól ;)

      Usuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...