środa, 24 października 2018

Nie ma mnie.

Znikłam, wyparowałam, wilki mnie zjadły, uległam absorbcji przez ciemną materię. Nie ma nawet mojego cienia - porwały go dzieci nocy o głowach z upiornych dyni, capnęły go chudymi palcami o spiczastych pazurkach i uciekły chichocząc. Pewnie teraz szyją sobie z niego czarne peleryny-niewidki. 

Ja - mizerne strzępki jakiejś tam byle jakiej osobowości, pałętające się luźno w powłoce ciała, w klatce z kości, jak najmniejsza z matrioszek zamknięta w największej. 
Forma ze śladową ilością nieciekawej treści. 
Nawet tego teraz nie ma - rozwiał mnie wiatr, zmieszał te strzępki z jesiennymi liśćmi, zawiesił kilka na opuszczonych sznurkach do prania, cisnął w błoto. 
Przeraża mnie czasem to, jak bardzo nikim jestem. No, chyba że tchórzem. Tchórzem jestem pierwszorzędnym, ale to nie o to chodzi. 

Istnienie w mediach nie dopuszcza niczego poza radością, więc pewnie i tego postu nawet nie ma. Może mnie w ogóle nie ma i nigdy nie było, a może zostałam w tym lesie, kilka tygodni temu, wsród szepczących paproci. 

Może gdybym wykształciła jakieś cechy i zalety, charakter, poglądy, błyskotliwe myśli, to może miałabym jakieś znaczenie, jakąś wartość, może trochę bardziej bym była. Nie żeby od razu kimś znaczącym, po prostu sobą. Może... Może, może. A może i nie. 
Może te kilka marnych strzępków zaciśniętych w supeł na gardle i sercu, to właśnie ja, to wszystko, i reklamacji za wybrakowany towar nie uwzględnia się. 



Portret sprawców: wilcy, co mnie zjedli, i ciemna materia.

86 komentarzy:

  1. Oj, oj, oj, cieniutko z Diabłem? A może tylko sobie ćwiczenia literackie robi w wyrażaniu emocji? Temat na środę dnia 24 października: "Depresje jesienne".
    Na pewno jest lepiej niż się wydaje. Rogi i nać do góry, proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakos to bedzie chyba. jakos bedzie.

      Usuń
  2. Nosz obrazek bardzo żywy, pełen treści, powiedziałabym nawet energii ciemnej :-) Jesień. Halloween. Depresja. Życie. Ząb wyszczerzyć, kopnąć dynię i do życia wracać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko znajde troche sily Ania, to kopne, obiecuje. Ale moze potrwac.

      Usuń
  3. Że tak w imieniu mniejszości się wypowiem:
    a ten na obrazku, co leży po prawej na dole, to raczej jeżyk z posklejanymi kolcami, któremu się w miejscu ogonka przykleił kawałek papieru toaletowego, czy raczej szczurek który zamiast szamponu użył płynu do dezynfekcji sprzętu laboratoryjnego?
    Bo tytuł obrazu wskazuje jakoś, że wszyscy oni wilcy. A to jakby niewilk. Chyba, że to jest ta ciemna materia...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze dodam, że u mnie tak samo jak u Diabła... No gdzie spojrzę, tam lepiej nie patrzeć...

      Usuń
    2. no i ja się tu dokładam

      Usuń
    3. Mogliby zrobic jakas przerwe w tej apokalipsie, nie?
      (no dobra, mialam 2 tygodnie w tym lesie, ale to raczej ja ucieklam, a nie "oni" zrobili mi przerwe)

      Usuń
    4. Przerwę! I przez miesiąc tylko z kwiatka na kwiatek, żadnych zmartwień, ani jednej czarnej myśli ;-)
      Po namyśle stwierdzam, że gdybym teraz przestała mieć wszystkie czarne myśli, prawdopodobnie osiągnęłabym stan permanentnej medytacji... Usunięcie czarnych spowodowałoby brak jakichkolwiek...

      Usuń
    5. Tylko taki przejrzysty skrawek tęczy by został ;)

      Usuń
    6. A za nim wielkie, jasne nic...

      Usuń
  4. No mi się wstrzeliłaś Dziecino Diabelska...
    Bo ja to z kolei walczę z moim Aniołem Stróżem, który zamiast mi stróżować, to wiesza się na mnie smętnie, wlecząc za sobą obwisłe skrzydła... Ani dychnąć. Aż się ciemno w oczach robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojego przejechalo auto, tak mysle. Jakis rok temu to bylo, jak szlam do pracy. Fakt, ze mnie zdolal jeszcze odepchnac (albo to auto) ale sam chyba padl. I najwyrazniej maja braki w kadrach, bo zastepstwa nie ma do dzis.
      Wez temu Twojemu moze red bulla co rano kupuj?

      Usuń
    2. To bym musiała wyjść z domu do sklepu... a kurna, jakieś wyrzuty sumienia na twarzy mi się wysypały, oblazły brodę i straszę. Póki co siebie samą. A do Halloween jeszcze trochę...

      Usuń
    3. Zamów pare zgrzewek przez internet.

      Przypomnialo mi to jak kupilam sobie krem pietruszkowy pod oczy Ziaja :) Polowa twarzy (górna) pokryta pryszczami przez dwa tygodnie :))

      Usuń
    4. Kiedyś posmarowałam twarz olejkiem z paczuli. Stopień zaczerwienienia i obrzęku był jasnym dowodem na to, że olejki działają na skórę! I to jak działają!

      Usuń
    5. Ano. Jedne lepiej, inne gorzej, ale działają!

      Usuń
    6. Anonimowy28.10.18

      To, ja, Twój Anioł Stróż!
      Nie zajechał mnie samochód
      ale wiedz, że nie jestem od tego
      żeby pieścić Twoje EGO.
      Może spłynie na Ciebie natchnienie
      że ciągle mówię do Ciebie
      przez Twoje sumienie!

      Usuń
    7. Nie, nie, ego zostawmy w spokoju, to nie ma nic do rzeczy (sumienie w sumi tez nie), ale jakas dziure pod nogami móglbys od czasu do czasu zawczasu zakopac, co?

      Usuń
    8. Anonimowy29.10.18

      Ja Ci w sumieniu powiem jak, a Ty sama zakopiesz nawet dwie dziury, i Ci się uda!

      Usuń
  5. Diable, jak coś- masz mojego maila. Nie chcę, żeby Cię coś pożarło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooj, repo. To bylby naprawde dlugi mail, miejsca by w internetach braklo ;)

      Usuń
  6. Ojojoj... mglice jesienne jakieś zawitały chyba. Bo jak dla mnie to efekt właśnie jesieni. Ale co do tego żze w mediach nie istnieje smutek i deprecha to coś w tym jest. Tam albo landrynkowo albo już kończyny soczyście polane juchą muszą latać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No. Ohydne to jest. (i landrynki i jucha)
      Efekt jesieni - no tyle o ile, odebrala ta jesien ostatnie kolory z zycia (czyli te na drzewach) no i sie juz calkiem szaro zrobilo. I w srodku czlowieka i na zewnatrz, a tak to sobie chociaz na te liscie mozna bylo popatrzyc.

      Usuń
  7. Że niby jak ??? "Może gdybym wykształciła jakieś cechy i zalety, charakter, poglądy, błyskotliwe myśli" ???? To ja tu przychodzę podziwiać talenta artystyczne i literackie, błyskotliwość , biegłość w wyrażaniu, co Autorka miała na myśli , żeby potem móc w spokoju samobiczować się i użalać, że mi Bozia takich łask poskąpiła, a Tobie jeszcze mało ! Oj, Diable, pewnie jedyne, czego Ci brakuje, to umiejętności zamiany talentów na brzęczącą monetę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy24.10.18

      Jak nic to o mnie. Wszystko się zgadza.

      Usuń
    2. Tego mi na pewno brakuje, kompletnie :) zylki do biznesu w mojej mapie ciala nie stwierdzono. Oprócz tego brakuje mi wiary w siebie i odwagi. Ani za grosz, ani kapki. Niente, nada, null. Tylko wejsc do ciemnej dziury i tam zostac, to jedyna opcja do jakies jestem zdolna w trudnych sytuacjach. doopa totalna.

      Usuń
    3. I jeszcze Diabłu brakuje, że tak dołożę grosik od siebie, jednej rzeczy: uwierzenia, że jak ktoś mówi, że Diabeł ma talent, to ma rację!!!

      Usuń
  8. Specjalnie z tej okazji wychodzę z szafy, by głośno i dosadnie powiedzieć: jesteś, Diable kochany, jesteś jak diabli! Przynajmniej u nas.
    I zawsze będziesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Cie widziec :) Naprawde. I dziekuje :*
      A wychodz czesciej z tej szafy!

      Usuń
  9. prawie dałam się nabrać, ale zbyt dobrze mam w pamięci pewien portret jak najbardziej pełnej życia pięknej kobiety :)
    a wilcy cudni, ino sami jakoś bardzo wystraszeni ..może Twoją kobiecością ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzialas gdzies mój portret? :)
      Pelna zycia bywam, to fakt, staram sie. Ale to jest jak to hinduskie swieto Holi, sypiesz dookola kolorowymi farbkami zeby przyslonic beznadzieje i bagno. No i moze tak byc, ze nagle sie farbki koncza i zanim pozyskasz nowe to ta kaszana dookola momentalnie siada na mózg. No i wlasnie mi sie farbki skonczyly.

      Usuń
  10. Jak to "nie ma mnie"? Diabla nie moze nie byc!!! Ja sie na to nie zgadzam!!!
    Tyle na temat tytulu, teraz lece czytac notke:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytalam i moge rzec:
      Niech se Diabel z publiki podsmichujkow nie robi, bo publika jest i nigdzie sie nie wybiera. Niech wiec Diabel oczyni odpowiednie czary-mary, egzorcyzmy czy jak sie tam one zwa i niech Diabel BEDZIE juz ZAWSZE i po WSZE CZASY.
      No!!! az sie spocilam ze strachu przy tym obrazku... tak straszyc starsza kobite sie nie godzi:)))

      Usuń
    2. "Diabla nie moze nie byc!!!" no kurczaki, cos w tym jest, w koncu miliardy ludzi od wieków tak twierdza :) Wiec wychodzi na to, ze jednak jestem. Tylko pomalutku i po cichutku akurat. Rogi odkrecone i schowane do szuflady. I przeloczona na tryb "nope"
      Zupelnie niegrozna, nie ma sie czego bac.

      Usuń
    3. No prosze, juz lepiej:) Rogi odkrecone moga byc, bo przeciez kazda praca wymaga odpoczynku a co dopiero diablo diabelska praca. Se Diabel przysiadzie na zapiecku i przeczeka co trza przeczekac potem rogi przykreci i dalej w swiat szeroki.

      Usuń
    4. Łooooj... Obawiam się że rogi trzeba będzie przykrecic z powrotem i stawić czoła problemom, bo one nie pójdą tak sobie z własnej woli. No ale jakoś to będzie, co nie. Jakoś będzie. Choć ten zapiecek to kusi :)

      Usuń
  11. Lo matko jedyna, a tos mnie wbila w czarna dziure. Jesien juz zaczyna mnie dopadac i zapadam sie w sobie - a tu widze Diabel zapadl sie przede mna. No nie, tak nie moze byc , z tego musi byc jakies wyjscie. A gdzie Twoje Anioly, czemu nie leca z odsiecza? Te wilki nie takie grozne, kopa w dupe bym zapodala - i lecialyby azby furczalo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, jakies wyjscie niby zawsze jest. pewnie w koncu znajde :) i Ty tez.

      Usuń
    2. Dla mnie wyjscie jest tylko jedno : Wiosna!
      A dla Diabla pomoc idzie ze wszystkich stron od Niezawodnych Przyjaciol –
      Wilcy pokonani w czambul, Kanionek rozpracowal ich po mistrzowsku,
      a z reszta Diabel tez sie upora, w to wierze, bo juz troszke troszke Diabla znam.
      Z takimi zdolnosciami na Diabla nie ma mocnych. Strzepy osobowosci, dobre sobie – toz to cale plachty tu lataja… Fruwaja i niedlugo nabiora wiatru w zagle!

      Usuń
    3. Generalnie nie mam nic przeciwko wiosnie, a nawet jestem za. Ale to chyba jeszcze troche, co? :) Ehhh... diabel sie upora, jakos kiedys, bo nie ma wyjscia, ale tak sie sklada ze diabel to tchórz jest sztaszliwy i trzesidupa, i w sytuacjach kryzysowych nic tylko by uciekl za siedem rzek i gór. Albo wsadzil glowe za kanape i udawal, ze go nie ma. A tego akurat zrobic nie mozna.

      Usuń
    4. Diable, no wlasnie trzeba na odwrot – jak Cie cos strasznie przeraza , ze tylko by sie tak pod kanape chowac i udawac, ze tego nie ma,
      to trzeba to wziac za pysk jak najszybciej. I sie temu przyjrzec z bliska, i wziac za bary czy za co innego. Zlapac za gardlo i nie puszczac.
      Tylko w ten sposob pozbedziesz sie leku, tylko tak go osiodlasz. Boimy sie nieznanego i tego co wisi i grozi – poznane z bliska, juz jest bardziej strawne.
      Bo kazda , nawet najmniejsza akcja, od razu wplywa na sytuacje i sytuacja zaczyna sie zmieniac. I zamiast leku pojawia sie na przyklad zlosc,
      albo nadzieja, albo przyplyw energii i juz sie toczy. I juz mozna cos zmienic na korzysc.
      Pod kanapa mozna co prawda tkwic , ale mozna dostac albo odlezyn , albo co gorsza inni przyjda i nam nad glowa pozamiataja, a potem i kanape zabiora… I co wtedy?
      Na mnie tez czeka takie wziecie sie za bary , z czyms, co w tej chwili nie wiem nawet jak ugryzc i jak temu spojrzec w oczy.
      Ale wiem, ze musze i ze im szybciej tym potem bedzie latwiej.Poki co juz nie siedze POD, ale na tej kanapie i mysle, mysle.... i zbieram sie w sobie, aby isc za ciosem.

      Usuń
    5. Aaaaa, że trzeba to ja wiem - problem w tym, że między "wiedzieć" a "zrobić" to u mnie przepaść, rozpadlina, czarna dziura. Mam nadzieję że u Ciebie z tym lepiej!

      Usuń
  12. To nie wilcy Cię zjedli, a jesień ukąsiła. Na szczęście jej ukąszenia powodują jedynie przejściowe odrętwienie. Jakby tak się uważniej przyjrzeć tym wilkom, to wcale nie straszne. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że wyluzowane. A nawet... ujarane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesien tylko zabrala ostatnie kolory, co jeszcze jakos tam mamily zmysly. Teraz szare bagno nie tylko wewnatrz, ale i na zewnatrz diabla, meh...
      Ale jakos to bedzie. Jakos bedzie chyba.

      Usuń
    2. Niech będzie dobrze Diabolu! Niech będzie!

      Usuń
  13. ja bym sie ujarała (na przyjemnie) i wegetowała wewnętrznie bez aktywności zewnętrznej przez całą jesień...kto mi zabroni? i mam dośc już tego pierdol... o zdrowym trybie zycia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to Twój plan wyglada na bardzo zdrowy tryb zycia! Jestem za!

      Usuń
    2. tak, tak, tak jaranie ma sens i pozytywne skutki:))
      Ha, jest nawet zdrowsze od rzekomo zdrowego trybu zycia jaki nam serwuje Big Pharma.

      Usuń
  14. Ej noooo...Diable Kochany, uwielbiam Twoje opowieści (bez wyjątku), nie wiem, skąd te doły w błotku jesiennym? To mary jakieś, te wyobrażenia o braku osobowości!!!Bo i treści ciekawe, i talent.
    Problemy są błonnikiem życia, jak mawiał mój mistrz.
    Uściski gorące i garść słonecznych promieni ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Bila! :) To bywasz tu jeszcze? W sensie ze czesciej niz raz "na ruski rok"? Mi sie tak teskni za wami, co na poczatku czesto tu pisali, a potem znikli!

      Błonnikiem życia, powiadasz. No to ja juz mam rozwolnienie w takim razie, chetnie odstawie! Jest moze jakies biuro do spraw, gdzie moge zlozyc wniosek?

      Usuń
    2. Ależżżż, oczywiście, że bywam, regularnie. Tylko mniej piszę, jakaś się małomówna zrobiłam, czy cuś.Ale czytam zawsze w wypiekami na twarzy i czasem dwa lub trzy razy pod rząd, bo uwielbiam te Twoje historie i tak się nimi napawam, jak czekoladą...Smakuję znaczy. Trzymaj pośladki, nie daj się!!!Jak coś, to stylowego pampersa na życie włóż. Hahahaha, możesz to narysować?

      Usuń
    3. Staram sie, staram :)
      (trzymac)

      To fajnie ze bywasz :) A malowmówni to sie chyba wszyscy zrobili, nie wiem, jakis lekki marazm w narodzie chyba nastal. Albo napiecie. Czy cós.

      Trzymaj sie cieplo, pozdrowionka serdeczne :*

      Usuń
  15. a cóż to za depresja jakowaś dopadła Cię znienacka ??? no nie poznaję koleżanki ... proszę spiąć poślady i się nie mazgaić !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znienacka to mi spadły różowe okulary, które są nieodzowne przy interakcjach z rzeczywistością. Ale szukam ich, szukam.

      Usuń
    2. pomogę szukać. Gdzie ostatnio je miałaś ?? przypomnij sobie może leżą gdzieś w pobliżu ...

      Usuń
    3. No wlasnie chyba zdjelam na urlopie, bo nie byly potrzebne w tym lesie prosto z bajki - i musialam zgubic. Nic, tylko pojechac tam zpowrotem ;)

      Usuń
    4. zadzwoń do właściciela noclegów może inny urlopowicz znalazł i czekają na Ciebie :D

      Usuń
  16. Drogi Diable. Co tam drogi - NAJDROŻSZY!

    Wzięłam podwójną porcję tabletek na "boli mnie wszystko", lędźwiowy odcinek kręgosłupa omotałam ciasno szalem, żeby się nie rozpadł, i specjalnie polazłam do lasu sprawdzić, czy tam jesteś. No i tak: jest Zimno, jest Mokro, jak pogrzebałam pod liśćmi to i Dodupy się znalazło, ale Ciebie tam nie było. Aha, Piździzłem siedziało pod próchniejącym muchomorem i kazało Cię pozdrowić.

    W drodze powrotnej natknęłam się na watahę wilków. Siedziały pod ogromnym świerkiem, rżnąc w karty i popijając nalewkę z tarniny. Zapytałam - z wrodzoną uprzejmością - czy nie mogłyby zwrócić Diabła (ja wiem, że to brzydko brzmi), a one na to, że żadnego Diabła nie żarły, bo w Lidlu rzucili krwiste steki z jelenia, BEZ KOŚCI, same witaminy, i kto by się w obliczu takiej okazji uganiał za jakimiś CHUCHRAMI, które same o sobie mówią, że w zasadzie to składają się ze strzępów jakiejś tam osobowości, podczas gdy powszechnie wiadomo, że osobowością to się w życiu jeszcze nikt nie najadł.

    No więc nie ma Cię w lesie, wilki Cię nie zjadły (bardzo udany portret, swoją drogą; wilki klaszczą, ale tylko tylnymi łapami, bo w przednich to rozumiesz, te karty trzymają, a wadera to jeszcze butelkę). Przyznaj, że tak naprawdę to siedzisz pod stołem i opychasz się czekoladą, mając wszystko w... Duplo!

    Jestem też pewna, że wszyscy starzy znajomi nadal tu są i czytają, tylko pisać im się nie chce, dokładnie tak jak u mnie, gdzie kiedyś 666 komentarzy to był pikuś z kokardką, a teraz jak jest sześćdziesiąt to tylko dlatego, że sama sobie napisałam czterdzieści, żeby się wtyczka od statystyk nie załamała. Jeśli JA w to wierzę i tak sobie mówię, to Ty też potrafisz :)

    OCZYWIŚCIE, że jesteś piękna, młoda i zdolna, ja mam Twoje obrazki na ścianie, a uwierz, że to nie są ściany w które da się tak po prostu wbić gwoździa, więc dla byle czego wieszania to ja bym się nie wysilała, a Twoje rysunki wiszą i ogrzewają mój pokój lepiej, niż kaloryfer! (To MOŻE być kwestia tego, że małżonek tylko cztery razy w październiku napalił w piecu, ale pewności nie mam).

    Czytając więc między wierszami, po konsultacji z wilkami i dwóch łykach tarninówki stwierdzam, że musi chodzić o coś innego. Niech to COŚ INNEGO się opamięta i od Diabła odp...ałęta, bo jak nie, to wezmę SZEŚĆ tabletek, przyjdę i kijem szczodrze popieszczę, jakem Kanionek. A wszyscy dobrze wiedzą, że nic mnie tak nie wkuhwia, jak wiatr z deszczem i listopadem na wyciągnięcie ręki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Ten mały wilk po lewej wypił stanowczo za dużo tarninówki, a ten po prawej to chyba wcale nie dostał i ze złości się tak skurczył. Znaczy sfrustrował. Wygląda całkeim jak ja, gdy nie dostanę tego, co bym chciała.

      PPS. Zła wiadomość jest taka, że każdy z nas jest nikim, a dobra, że to zupełnie bez znaczenia, bo i tak wszyscy umrzemy. (Pamiętaj, Diabeł, że jak po dobre rady, to TYLKO do Kanionka).

      Usuń
    2. No to teraz, za to ze zmusilam Cie do tej wyprawy w dziekie lasy gdzie Dodupy, Zimno i inne Pizdzizlo, a na dodatek wilcy, no wiec za to to nalezy mi sie punishment jakis srogi, nie ma co! Tydzien bez czekolady i popamietam, zeby Kanionka nie skazywac na takie wycieczki wiecej!
      Ale tak na powaznie to wiesz, caloksztalt mnie dopadl. Na chwile czlowiek przestanie wysilac sie (bo sily braklo), zeby widziec bardziej te dobre strony niz te liczne dodupne - i chlast. Pozamiatane. I oczywiscie zlosliwy los od razu rzuca pod nogi kilka dodatkowych, glebokich dziur, a co, w koncu tylko na to czekal!
      Ale bedzie lepiej, bedzie, jakos bedzie.

      Ciesze sie, ze obrazki grzeja, serio :) I dziekuje bardzo za ten cudny opis wilczej watahy :)))

      Usuń
    3. "Ale tak na powaznie to wiesz, caloksztalt mnie dopadl. Na chwile czlowiek przestanie wysilac sie (bo sily braklo), zeby widziec bardziej te dobre strony niz te liczne dodupne - i chlast. Pozamiatane." - Pffff. Opowiedz mi o czymś, czego jeszcze nie znam, a nie takie stare przeboje, co to - niczym "Last Christmas" w supermarketach - wracają cyklicznie każdej zimy. Mnie to jak czasem pozamiata, to do maja spod wykładziny nie wychodzę. Sama wiesz.
      My Cię tu wygłaszczemy, uczeszemy, zawiniemy w kocyk i ogrzejemy, a tego małego wilka, co jest trzeźwy jak świnia, to się po te Twoje zgubione okulary wyśle, niech chłopak ma pożyteczne zajęcie :)

      Usuń
    4. Oj wiem, ze wiesz jak to jest, wiem, Kanionie kochany! Nikt nie zyje na platkach róz i cukrowej wacie, dlatego raczej nigdy nie uzalam sie publicznie, bo to tak jakby troche mi sie zawsze wydaje nie fair - ze dlaczego inni maja mnie pocieszac i otulac kocykiem, skoro sami sie borykaja ze wszelkiej masci swiniami podkladanymi przez los.
      Ale tym razem to juz samo sie ze mnie wylalo - a jakbym an to nie pozwolila to bym chyba pekla. A raczej zapadla sie do srodka, jak czarna, zimna, wygasla gwiazda.
      Czasem to sobie tak czlowiek mysli, ze normalne zycie to zostalo gdzies tam "somewhere over the rainbow" i w innej epoce.

      A kocyk poprosze. I te głaski to juz czuje :*

      Usuń
  17. Anonimowy25.10.18

    Ja poproszę,żeby Diabeł posłuchał sobie piosenki "don't give up" Petera Gabriela ( moje fanowskie serce zalecało by oryginalną wersję ,ale przyznam szczerze,że duet Sinead O'Connor + Willie Nelson jest jeszcze lepszy ).
    Może to muzyka nie w guście Diabła ,ale to taka piosenka,która w pewien sposób może idealnie ilustrować każdy wpis pod tym postem.
    ściskam mocno,będzie lepiej!!!
    sąsiadka z kl.c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Dziekuje bardzo. Sama nie wiem co mam powiedziec jak widze to wszystko co tu piszecie. Bym was usciskala najlepiej.
      :)

      Usuń
  18. Nie znikłaś. Może siedzisz w tej dyni otoczona swoimi talentami, zamienionymi dla niepoznaki w pestki. I karmisz nimi cale podpisane wyżej towarzystwo i wielu, wielu innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cos chyba splesniala ta dynia, i wapory uderzaja do glowy ;) moze wyjde zaczerpnac swiezego powietrza jednak?

      Usuń
    2. No jasne. Wyłaź z tej bani.
      I problem z bani!

      Usuń
    3. Rozbijam skorupę. Wylezę akurat na Halloween ;)

      Usuń
  19. W zasadzie to juz wszysy to powiedzieli, ale niech tam - poswiecilam sie (moze nie tak jak Kanionek bo do lasu to ja jednak dobrowolnie nie wchodze od paru dekad) i zalogowalam sie na chroma którego nie cierpie jak rodzynek zeby dorzucic to swoje dwa drosze typu wirtualny uscisk:
    >:)<
    oto on. nadaje sie do kilku aplikacji i wcale nie czerstwieje ani nie plesniej, oczywiscie kompletnie nienaturalny, ale srodowiska nie zanieczyszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taki dorsz co to nie czerstwieje ani nie plesnieje, to cenna rzecz :) Przed wynalezieniem konserwantów zbilabys fortune!

      Poswiecenie doceniam i dziekuje !!! :* Ale wrodzona ciekawosc kaze zapytac, czemu zalogowalas sie do chroma-rodzynka a nie do jakiejkolwiek innej przegladarki? (no chyba ze to akurat taki moment, ze innej brak)

      Usuń
    2. albowiem odkad na kolchozowym lapku firefox przestal funkcjonowac to sie z gorycza przerzucilam na opere, ale opera nie toleruje sie z komciami na blogspocie. To jak chce zakomentowac (równiez u siebie) to musze sie w rodzynek, tfu chrom bawic.

      Usuń
    3. Aaaha. Ja tez wole lisa.
      Choc powiem szczerze, system zakladek to jest tam do doopy, ciagle sie gubie.

      Usuń
  20. a te drosze to mialy byc "grosze", a nie dajmy na to "dorsze"! chociaz znajac diabelskie uczucia do ryb to pewnie wolalabym te dorsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani groszem ani dorszem nie gardze ;P

      Usuń
  21. Oj. Coś kiepsko z Tobą. Masz nasze wsparcie. Już są kocyki, herbatki z wkładką, ciepłe kominki, kapciuszki, puszate dresy (fajna sprawa). To jeszcze proponuję ( jeśli lubisz) szarlotkę na gorąco z lodami czekoladowo-czekoladowymi lub śmietankowymi i czekoladę na gorąco. Diabełku nie daj się pamiętaj na kłopoty tylko " z kopii mu!" Albo siekierą. A jak nie lubisz rozwiązań siłowych to jeszcze jest Bednarski. Jak w piosence: Bednarski na kłopoty, ma zawsze środek złoty. Weźmie się do roboty zrobi cud! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czekoladowo-czekoladowymi, stanowczo. :)
      I z kopii, a co.

      Dziekuje, anonimowa pocieszycielko!!!!

      Usuń
  22. Dawać no mi tu tych wilków!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, oj! Juz czuje jak podkulaja ogony z przezazenia!!!!!

      (oraz: bardzo milo Cie widziec znowu! :)

      Usuń
  23. Zmieniło mi się życie(samo;-)) no i nie mam warunków by tak bacznie śledzić i odwagi by zostawiać ślad.
    Nie pamietam czy wcześniej tez robiło na mnie wrażenie Twoje pisanie. Tak czy siak wiedz, że świetnie się Ciebie czyta. A te ciemne typki które portretujesz, no te to są.
    Jesteś jak dla mnie absolutnie wyjątkowa. Czuj się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* :* :* buziaków tysiąc, Klusku!
      A i Tobie niech będzie dobrze, a nawet jeszcze lepiej.

      Usuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...