środa, 2 stycznia 2019

Dlaczego oglądamy złe filmy?

Jeszcze tylko 4 miesiące i wiosna!
Hy hy. 
Państwo wybaczą ten czarny humor z samego rana, ale się wczoraj bardzo przejadłam bigosu i dziś mam marne samopoczucie, a i noc była marna. Unikam przejadania się ogólnie, ale jednak wczoraj jakoś tak wyszło, gópio było zostawiać w garnku taką resztkę na dnie - tym bardziej że w nocy wicher nie zwiał mi jednak tego garnka z balkonu chociaż bardzo się starał - no to teraz mam za swoje. 

Do północy w Sylwestra dotrwałam, oglądając bardzo, baaardzo zły film o eksperymentalnym, inteligentnym samolocie bojowym, zwanym pieszczotliwie Blaszakiem, co to naprawdę latał tak jak nazwa wskazuje czyli sam, bez człowieka. I najpierw stał się zły bo piorun uderzył mu w przetwornik kwantowy, ściągnął z internetu w garażu wszystkie piosenki (serio, tak powiedzieli: wszystkie) i wyruszył na misję uwalniania świata od terrorystów nie bacząc na ogromne straty w cywilach. 
Ale później docenił prawdziwą, męska przyjaźń z dowódcą swojej drużyny (z człowiekiem znaczy) który najpierw go ścigał żeby go zestrzelić za tą samowolkę, ale potem już jakoś nie (może przegapiłam dlaczego) no i w końcu Blaszak zginął bohatersko ratując tegoż dowódcę i jego ukochaną przed ostrzałem na granicy dwóch Korei. 
No? Oglądał ktoś gorszy film? 
Ha! Tak myślałam.
Wszystko to trwało bite dwie godziny i zmuszało do refleksji na temat "dlaczego my to właściwie oglądamy i czy naprawdę tak bardzo nie chce nam się nacisnąć paru guziczków w tym Netflixie?" 
Niech każdy, kto zna ten problem sam sobie odpowie na to pytanie, po cichu, jak mu wstyd na głos.

Rakiety natomiast jak zaczęły na podwórku strzelać o tej północy, tak strzelały godzinę (czyli podczas drugiej godziny Blaszaka, więc to była zaprawdę wystrzałowa noc). Zawsze nie mogę się nadziwić dlaczego puszczanie z ogniem takiej grubej kasy sprawia ludziom tyle radości? No ale ja dziwny człowiek jestem, wiem. Dzik z puszczy.


To jak już mowa o strzelaniu, to takiego Strzelca namalowałam, o:
















Format A4, w sklepiku nawet już TUTAJ siedzi.


No i obeszło się tym razem bez sylwestrowego tureckiego disco do 4 rano po sąsiedzku, jak w tamtym roku. Gdyż nie ma na tym świecie nic, absolutnie nic potworniejszego od tureckiego disco, te dźwięki wymyślił Szatan, jestem tego pewna. I żyłam w strachu przed powtórką już od dobrych dwóch tygodni. 
Człowiek, chociaż niezwykle utalentowany w wymyślaniu niezliczonych wersji piekła na ziemi, ma jednak za mało wyobraźni żeby stworzyć coś tak koszmarnie makabrycznego. To wyszło prosto z najciemniejszych infernalnych czeluści, jak Szatan tam siedział i toczył spienioną smołę z pyska bo akurat miał bardzo zły humor, bo ludzkość powołała do życia kolejny program pomocy bezdomnym kotkom, czy nastawiała jadłodajni dla ubogich. 
Więc proszę was, uważajcie z tym pomaganiem bliźniemu i dobroczynnością, bo potem ja tu ponoszę konsekwencje. 


To czołem, rogiem i kopytem moi mili, niech się nam szczęści w tym 2019.
Ja mam taka prośbę małą do losu (czy chyba do samej siebie raczej) żebym w końcu nabrała choć odrobinę odwagi. Tyci-tyci. Już ponad 40 lat jestem największym cykorem w galaktyce, i mimo że to jest niby zawsze jakieś osiągnięcie, to jednak gotowa jestem oddać laury. 
Ale pewnie jak zwykle nic z tego nie wyjdzie. 

]:-*

58 komentarzy:

  1. Generalnie oglądam dobre filmy i seriale, ba! jestem uzalażeniona od oglądania ;)
    Ale raz mi się zdarzyło obejrzeć wiele zachwalany film, zachwalany przez krytyków. Zasiadłyśmy z córką i ni uja nie wiem, czemu nie wyłączyłyśmy. Chyba czekałyśmy na to łał, film nas zdołował, siedziałyśmy w bez ruchu do końca i to był koszmar . serio, obie nie mogłyśmy sobie darować szybszej reakcji, a film był długi. A więc, by nie przedłużać napiszę o jaki film chodzi.. to polski film "Córki dancingu" Tak pojebanego filmu nie widziałam ! Przestrzegam, ostrzegam ;) No chyba, żw obejrzałaś i masz inne zdanie ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No generalnie to tez chetniej ogladam dobre, czasami dla odmiany takie przegieciowo zle klasy Z, jak Sharknado, gigantyczna anakonda czy dwuglowy rekin. Ale to wtedy jest róznica jesli producent robi zly film ze swiadomoscia, ze ma byc zly.
      Blaszak mial wieksze ambicje obawiam sie :))) No i wlasnie nie wiem dlaczego to ogladalismy do konca, moze tez czekalismy az sie zrehabilituje chociaz w jednej scenie?
      Córek dancingu nie widzialam, sam tytul wystarczajaco odstrasza...

      Usuń
    2. A Body/ Ciało widzialyscie? Ten z kolei dobry wg krytyki, publiczność spała, ja się zaparłam i zasnęłam cbyba ostatnia.

      Usuń
    3. Nie, nie widziałam. Ja się tak zaparlam na Młynie i krzyżu, choć znajomy mówił że zasnął nawet w kinie na tym - ale ja nawet nie dopuszczalam takiej możliwości, gdzie tam zasnąć, Breugel do życia powołany, malowniczy i zanimowany i ja miałabym zasnąć?! Napewno nie! I tak myśląc przycięłam komara już w pierwszej połowie :)

      Usuń
    4. Body ciało widziałam, żadna rewelka, absolutnie żadna. Bardziej patrzyłam na aktorów- zajebiści w raczej zwykłym filmie.
      Diable, ja napisałam nie dość precyzyjnie- oglądam dobre, bo te złe jak tylko się zorientuje, to wyłączam ;) raczej sprawnie mi to idzie .

      Usuń
    5. Tak myslalam, i myslalam, i mi wyszlo, ze u mnie chyba jednak to zamilowanie do absurdu nie pozwala nacisnac "stop" :))

      Usuń
    6. Oglądałam, z mężem. Jego komentarz: Coś ty znalazła? był więcej niż wymowny. To było tak pogięte, że wszystkie psychotropy w domu mi się skisiły.

      Usuń
    7. Ale czekaj, czekaj, Luna, o któym mówisz, bo tu już się za dużo filmów nałożyło?

      Usuń
    8. też się zastanawiam co znalazła Luna :)))

      Usuń
  2. Fajnie, że ominęło Cię tureckie disco-rżysko-zawodzenie ale z tym filmem to chyba jakaś forma samoumartwienia. Na odtrutkę obejrzyj sobie film Volta (na YT wolta2017). Mnie rozbawił, bo lubię komedie Machulskiego, a to w dodatku jest podobne do komedii Vinci. Pół karczku w swetrze zrobiłam na tym!
    Z życzeniami powtarzać się nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajnie, nawet nie wiesz jak wielka byla moja ulga!

      Ja chcialam wlasciwie obejrzec "Nie otwieraj oczu" (nowy na Netflixie, z Sandra Bullock, która lubie bardzo) ale Borsuk nie czul sie na silach na film apokaliptyczny / katastroficzny.
      Co za ironia, ze wybral Blaszaka, wiekszej katastrofy dawno w kinie nie bylo :)))

      Usuń
  3. U mnie bylo cicho, chyba sie Ameryka juz wystrzelala, albo doszla do minimum rozsadku, ze owszem takie ekscesy sa fajne, ale jak sie mieszka z daleka od innych ludzi i najlepiej nad woda. Owszem jakis sasiad zawsze pierdnie kilka fajerwerkow ale nigdy nie trwa to dluzej niz 5 minut. I chwala im za to.
    Co nie znaczy, ze bylo spokojnie bo o wrazenia to zadbalismy sobie sami wlasnymi silami i moca rozumu Wspanialego ale o tym to juz musisz przeczytac u mnie:)))
    Ja sie ogromnie ciesze, ze te swieta juz za nami, moze nawet wroci chec pisania, bo ciagle powtarzanie "zdrowia, szczescia, pomyslnosci, worka pieniedzy, spelnienia marzen itp. itd" to strasznie nudne jak tak trzeba pisac przez dwa tygodnie:)))
    Bigosu nie gotowalam, ale na dwa tygodnie przed swietami zrobilam schab w kiszonej kapuscie (lubie bo wtedy schab jest soczysty) tylko jakos mi sie te kapuste za malo wyplukalo i Wspanialy narzekal ze nie tylko mu zeby dretwieja, uszy wywracaja na odwertke ale tez zwoje mozgowe rozprostowuja.
    Ach!!! Teraz wiem to przez te jego rozprostowane zwoje mozgowe mialam takiego odjechanego sylwestra... no coz, jak zawsze wychodzi na to, ze sama sobie jestem winna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam dziś w pośpiechu, czytałam! :) Ja tam nigdy nie lubiłam kąpieli w olejkach, widocznie mam taki wrodzony odruch obronny. I w ogóle wpadam w panikę jak nie mogę pewnie stać na własnych nogach, np. na lodzie czy ubitym śniegu. Więc wcale Ci się nie dziwię że odmówilaś wyjścia tak na dziko!

      Usuń
    2. To nie ja odmowilam wyjscia tylko moje cialo:)))

      Usuń
    3. Moje odmawia spacerów po zlodowacialym gruncie. Po wielce spektakularnym upadku na oblodzonych schodkach w marcu to nawet jeszcze bardziej. Raki chyba kupie na zime - moze do takiej wanny tez by sie nadaly?

      Usuń
  4. Diable, no to juz jedno blogoslawienstwo na Ciebie splynelo! Wiem, co to jest tureckie disco, a nawet i nie disco, w wersji disco czy bez disco to tureckie zawodzenie moze doprowadzic czlowieka do samobojstwa, aniola do zabojstwa, a diabla chyba do harakiri.
    Tak ze to juz jest wielki plus . Zycze ci tez tej odwagi, zebys sie nie bala skakac na glowke, czy tez na oslep, tylko brala zycie za rogi, jak to na Diabla przystalo. Za rogi , za rogi! Co, Ty nie poradzisz, jak wilki stadami u Ciebie biegaja?
    I jeszcze ci zycze, aby wena Cie nie opuszczala, tylko zakwitala polami aniolow , zwierzyny i ptaszyny wszelkiej. A moze i gwiazdami.
    Rogatego Nowego Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, to jak się orientujesz w temacie tureckiego disco to mnie rozumiesz! Dzieło szatana, prawda?

      Taaak, to branie za rogi to muszę poćwiczyć, jestem w tym straszna...
      I Tobie też życzę wszystkiego dobrego :* a nawet najlepszego!

      Usuń
  5. A my z gromada z czasów akademika pląsalismy lekuchno przy Krawczyku. I Eleni. I Zdzislawie Sośnickiej. Raz w roku tak mamy:)
    A Tobie szczęścia, zdrowia, pomyślności i szczęścia, żeby Cię kiedyś nie nadziano w zbiorkomie na półksiężyc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie :)
      Krawczyk, wow, gruby kaliber!

      I wzajemnie, niech 2019 będzie pomyślny dla żyraf!

      Usuń
  6. Nie otwieraj oczu- to było dobry pomysł. Sandra dała radę, a Malkovich świruje jak zawsze bardzo ok :-) Taka książka Żulczyka jest: Zrób mi jakąś krzywdę. W każdym z nas siedzi mały masochista, który pozwala Blaszakowi ryć berecik :-) Cóż, czasem tak wychodzi. Ja od czasu do czasu powtarzam sagę Twilight (napiszę po angielsku, może ludzie nie zrozumieją).
    Jeśli tureckie discopolo jest podobne do tego co nadaje tv Silesia to rozumiem bardzo traumę i strach. I tak dodam jeszcze z własnego doświadczenia: odwaga to nie jest nie bać się, odwaga to bać się i działać :-) Żyjesz, wstajesz rano, kosmos malujesz, posty piszesz...ODWAŻNA z ciebie babka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uh, twilight to też ostro :)))

      A co do tureckiego disco, to powiem Ci ze wszelkie disco polo, nawet po Śląsku, tureckiemu do pięt nie dorasta, i brzmi jak Czajkowski albo Mozart. To jest naprawdę makabra...

      Co do działania, to właśnie to jest problem, że nie działam że strachu. Siedzę w ciemnym kącie i jem słodycze. Źle! :(

      Usuń
    2. Ale jak jusz najesz się słodyczy i zagryziesz kiełbasą, a potem kiszonym ogórkiem, a potem znów czekoladą ( ja tak miałam), to wyłazisz z kąta i malujesz kosmos :-)
      Dobrze :-)
      Wiem, że twilight to słabo...ale co zrobić, Edward taki błyszczący :-)

      Usuń
    3. Ten kosmos to ja i w kącie maluję - tylko to nie pomoże w znalezieniu nowego mieszkania czy załatwieniu spraw urzędowych. Niestety :)

      Usuń
    4. Wiecie co ja raz obejrzałam sagę z "Błyszczącym Edwardem", nie czuję potrzeby powtarzać, ale też nie wiem czemu ludzie wieszają na tym psy, Ot historia dla nastolatek jakich wiele.

      Usuń
    5. A pewnie tak, ja nie widziałam, ale jak się dowiedziałam o tym błyszczniu, to śmiała się bardzo. Przez łzy. Bo wydało mi się to mega idiotyczne - chociaż z drugiej strony genialny chwyt pod nastoletnią publikę zakochaną w tym aktorze. (choć tego to juz kompletnie nie kumam, no ale cóż)

      Usuń
  7. Ja oglądam serial o składaniu podkoszulek. Film o samolocie nie robi na mnie wrażenia. Osiem odcinków o podkoszulkach i gaciach to dopiero wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O skladaniu podkoszulek (po japonsku) widzialam jeden taki filmik kiedys czarodziejski - ze bierze sie koszulke w dwa palce, robi tak siup do góry i ze skretem w bok jednoczesnie, i koszulka jest nagle zlozona w równiutki prostokacik. Nie powiem, robilo wrazenie - to i serial mozna z tego zrobic!

      Usuń
    2. Nie śmiejeci się , ale ja tak umiem. Oglądam serię porad tej ślicznej Japonki i fazę do doskonałości. Podobno moja pedanteria domowa to jakies niedobory poważne w dziecinstwie:)

      Usuń
    3. Każdy niech ma co lubi. Ja spróbowałam oczywiście też z tą koszulką, ale to tak tylko w ramach eksperymentu. Bo ja to bardziej Panią Chaosu jestem niestety...

      Usuń
  8. Diable, musze skorygowac Twoj pesymizm - do wiosny zostaly jeszcze tylko 2 a nie 4 miesiace! Wg BBC wiosna zaczyna sie 1 marca :) W sumie maja racje, marzec, kwiecien i maj to miesiace wiosenne, a grudzien, styczen i luty zimowe. Podzial jest prosty:))

    Tureckie wyjce to jak najbardziej dzielo szatana - sluchanie tego moze z kazdego czlowieka zrobic bestie :)

    A Tobie zycze, zebys w tym roku zrobila dobry uzytek z rogow! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz kalendarzem, a pogoda pogodą - wiosna definitywnie nie zaczyna się prędzej niż w maju... ahhh...

      Z rogów skorzystać, tak, mogłabym w końcu, nie? Marnunę dar natury :)

      Usuń
    2. A to macie pecha, tu w UK zielone wylazi juz na poczatku marca:)) W kwietniu potrafi byc 20 st , ale moze tez przymrozic. Zgodnie z przyslowiem: kwiecien plecien...

      Usuń
    3. U nas plecie "mniej deszczu" z "wiecej deszczu" :)

      Usuń
    4. Diable toz ja w kwietniu z gołymi nogi biegalam, nie siać tu proszę defetyzmu!

      Usuń
    5. Ja nie biegalam z gołymi nogami, chociaż 2018 i tak był wyjątkowo ciepły oczywiście. Nie mam nic przeciwko powtórzę w 2019. Nica nic.

      Usuń
  9. A widziałaś katastroficzny film o tornadzie rekinów? Albo o mutantach pijawkach zabijających ludzi nad wodą? To polecam jeszcze film o przenoszącym się w czasie Hitlerze, którego ma pokonać ninja bohater który równocześnie został trafiony przez piorun i ukąszony przez kobrę i nabrał mocy. "kung - fury" to się chyba nazywało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, Sharknado! (ten o tornado z rekinami) :D
      Mutanty pijawki też mi coś mówią, i jeszcze była Megaconda - taka mega olbrzymia anakonda :)
      No i dwugłowy rekin.

      O Hitlerze nie widziałam - żałować?

      Usuń
    2. A nie wiem, to kino raczej amatorskie, do oglądania na potężnym haju.

      Usuń
    3. :))) będę to mieć w back upie.

      Usuń
  10. O! Tureckie disco! Pamieam! Słuchałam kiedyś w małym autobusiku, upchanym koszami z jajami, dywanami i pomidorami! Do tego połowa pasażerów siedziała na plastikowych stołeczkach, bo w Turcji niewolno stać w autobusie, ale siedzieć na własnym stołeczku można... I tu nawet otwieranie okna nie pomagało, bo ta muzyka rozlegała się z każdego samochodu, który nas mijał!

    A Nowy Rok niech Ci się, Diable, noworoczy. Bądź odważna (z umiarem) i szczęśliwa(bez umiaru).
    Ściskam,
    Kalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poprzysieglam sobie uroczyyscie, ze nie pojade NIGDY na wakacje do Turcji, nie dam sie skusic zadnej chocby najbardziej promocyjnen cenie - choc kraj piekny i urlop tani, ale tego jezyka i tej muzyki nie przetrwam, nie dam rady... Moze i mili ludzie, zarcie pyszne, morze cieple - wszystko jedno, turecki jest gorszy od jezyka orków z Mordoru a muzyka... bez komentarza :)))

      Choc stoleczki w autobusie ciekawe :D
      Sciskam tez, dziekuje pieknie i zycze spokoju i zdrowia.

      Usuń
    2. A to musieli te stoleczki wprowadzic po moim wyjezdzie :)
      Ja tam bylam w roku 1987 – autobusami jezdzilo sie zajebiscie.
      Kazdy autobus byl nawalony na wcisk,
      ludzie upchnieci na maksa, upal nieziemski i zadnej klimatyzacji, za to jezdzilo sie przy calkowicie otwartych oknach i drzwiach!
      Na zakretach trzeba sie bylo mocno trzymac, bujalo jak na karuzeli, ale nikt nigdy nie wypadl.
      Ciekawostka bylo jeszcze, ze faceci z zonami mieli rece zajete robieniem obreczy wokol zony i odgradzaniem jej od innych
      samcow. Dotykanie sie nie bylo przyzwolone. Dziwie sie, ze oni nie wypadali.
      Muzyki tureckiej sluchalam juz od wyjscia z domu w autobusie a wycie wyjcow towarzyszylo mi od rana do wieczora – przez 2 miesiace!
      Juz od Twojego wpisu dostalam znow gesiej skory...

      Usuń
    3. Taaak... zderzenie kultur na ogól jest interesujace - ale ma tez ciemne strony. Baaaardzo ciemne :)

      (moze oni sie tymi obreczami zakleszczali tez jeden w drugiego, jak lancuch?)

      Usuń
    4. Teraz w autobusach nie wolno stać. W lukach bagażowych przechowywane są sterty plastikowych stołeczków i kierowca rozdaje je pasażerom, którzy nie mają swoich (mówimy o autobusach międzymiastowych, prawda?)

      Usuń
    5. No proszę, nie tylko Polska kwitnie absurdem :)

      Usuń
  11. W nowym Roku kochana jak najmniej tureckiego disco a w zasadzie w ogóle !!! i zdrowia i asertywności i odwagi )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, najlepiej w ogóle! Czwartego czerwca koniec ramadanu, w tamtym roku ci nowi sasiedzi tez zrobili mega party, z - uwaga - tureckim disco w wersji karaoke !!!
      Zycie jest czasami ciezkie.

      I dziekuje bardzo, zycze tez wszystkiego dobrego, spokoju w zagrodzie i chalupie :)

      Usuń
    2. A nie możecie sobie jako odwet zrobić na przykład święta "koniec rabanu" i tak im wpier(*&ol spuścić muzycznie, że im się płyty same pokasują? Jakby co to jestem niezła w te klocki, mogę służyć. I mam groźnego szwagra, który słucha już takich pomiotów, że Slayer przy tym to schola dziewczęca. ;)
      Jakby co w każdym razie.
      Dużo nawozu na polu buraczanym, acz wyłącznie najlepszej jakości na cały rok życzy Wąs Bożenka.

      Usuń
    3. Borsuk też ma taką muzykę, od której ze strachu ptaki z drzew spadają a żaby się topią, ale wrodzona uprzejmość mi nie pozwala katować wszystkich sąsiadów w celu ukarania jednego... Wiele przez to w życiu przegrywa, wiem. Serio. Wygrywają ci, co się właśnie nie pierdolą, jak mówi przysłowie :)

      I dziękuję, trzymajmy kciuki za urodzaj!

      Usuń
  12. Rajusku tyle rzecz ychcialam napisac po kazdym prawie komciu... pewnie polowe zapomne zanim dokoncze mysl lol.
    Otóz turecki jezyk gorszy niz orkowy? a do mnie mówia ze ja mówie po klingonsku... To ciekawe co by wyspowi mówili o tym tureckim.
    Tureckie disco to ja nie wie mczy poznalam ale swego czasu bardzo sie zasluchiwalam w tym kawalki a sikaniu - ze sikidim i sikidim czy jakos tak... Czy to znaczy ze jestem pomiotem i wcale nie szatana bo skoro diabla dreczy to musi jakiejs innej frakcji, moze pomiotem cerbera?
    z berecik ryjacych filmów co tu wymienianae so t tylko megakonde kojarze i to bardzo luzno bo chyba ona sie jakos inaczej nazywala na kasecie widlowej 100 lat temy w epoce kaset widlowych.
    ale swego czasu bylam katowana przez chwile czyms dziwnym - jakby szyder kung fu wonder child czy jak to tam sie zwalo, ale bylo to tak traumatyczne ze oprócz pierwszej sceny nic nie zapamietalam. ;)
    No i tyle pamietam.
    a jeszcze o tym ze chociaz uwielbiam kapiele wannowe tak wchodzenie i wychodzenie napawa mnie zawsze lekiem, chociaz wcale olejków nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turecki jest NAJgorszy kochana mRufko, serio. Bez ściemy. Nie wiem czy jest na tym świecie coś co brzmi gorzej. I teraz połącz to z disco przeplatanym muzycznymi, orientalnym arabeskami głosem silnie modulowanym, czyli upiornym wyciem - coś jakby ktoś mający okropne zatwardzenie bardzo chciał śpiewać w ubikacji. Ciężko.

      Kung fu Wonder Child to nie czaję :) Ale brzmi strasznie!

      Usuń
  13. Myślę, że zgodnie postawimy tureckie i brazylijskie disco pod jedną ścianą... u mnie też na szczęście był spokój.

    A Twój Strzelec jest PRZEPIĘKNY, w kolorach takich jak lubię :)

    Rany, oglądałaś film o carcalach, których nie zakupił Macierewicz, a Orban i owszem? Nie rób sobie tego, szkoda zdrowia :*

    Obejrzyj lepiej serial The Man in the High Castle na podstawie powieści Philip'a K. Dick'a

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W brazylijskim to język chociaż ładniejszy, ale rozumiem że to niewiele daje w tym wypadku :)

      Dziękuję, kolory rzeczywiście wyszły ogniste i intensywne. Ile to mi daje siły w te szare, ponure dni, Ci mówię!

      Serial bardzo chętnie, jak tylko netflix da, bo na razie nie daje. Choć jeśli o mnie chodzi, to mógłby wykasowac Blaszaka ize 150 podobnych, a wstawić coś takiego właśnie. Albo Opowieść podręcznej.

      Usuń
  14. Po pierwsze, jest pewna refleksja - diabeł się piekłu i szatanowi piekli?
    po drugie - tureckie disco, sanndu cziorba z "dziką bombą" i siostry godlewskie mają w sobie coś tak fascynującego, że uważam, że we wnetrzłu swym na mur jestem maso (sado tylko z profesji)
    po trzecie - kiepskie filmy są super! (patrz siostry godlewskie, czy sandu cziorba)
    po czwarte zrezygnowałam z netflixa, gdyż trzeba nastawiać w banku tę usłygę, co to trzeba się skontaktować z bankiem. i już nie mozna sobie płacić swoim własnym przelewem i jak nie to nie
    po piate, ktoś mię rzekł wew święta że netflix w 2019 zawiesza polskę, to tym bardziej nie, bo nie umiem w pogańskim języku
    po szóste - teraz jest czas oriona, to dzie orion!? najpiekniejszy gwiazdozbiór naszego zimowego nieba, ach!

    ściskam kopyto Diabła noworocznie, juhu! :*

    po siódme uwielbiam bigos i ten, ja też... a, i nasz zasypało znów, sniegiem znaczy.
    ale bigos trzymaliśmyw domu, to szkody nijakiej w bigosie ni ma!
    cmok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze - no to tak abstrahując, ten tego, rozumiesz. Choć z drugiej strony, to prawdziwy komplement dla szatana w sumie :)
      Po drugie - sandu cziorba jest mimo wszystko o niebo lepszy niż tureckie disco, bo przynajmniej śmieszny! Od tureckiego disco bolą zęby i mózg! A Godlewski to taka głęboka żenada, że też śmieszy (choć troszkę smuci też, że Ziemia musi nosić takich ludzi)
      Po trzecie - no właśnie ja też czasami muszę bo inaczej się uduszę :D
      Po czwarte i piąte - niby ok, ale mogliby trochę zawyżyć poziom i dawać więcej filmów dla myślących ludzi.
      Po szóste - zgadzam się, Orion piękny. I też mi chodzi po głowie, w sensie łobrazka. Może się wykluje.
      Po siódme - jak u was ciągle tak sypie to mam nadzieję że się jakoś odkopiecie na wiosnę, chwała zdrowemu rozsądkowi że bigos w domu!

      Przebija kopyto, trzymajmy się i zdrowi bądźmy, na ciele i na umyśle :P

      Usuń
  15. Najlepszego wszystkiego w Nowym Roku Diable !

    Też oglądałam film w Sylwestra ale mój był trochę wyższych lotów choć nie powalający. Główną rolę grał Colin Farrell ale jakoś nie mój typ no ...

    Na takie filmy jak ten Wasz to my mówimy, że to film klasy Zet ... wiesz taki już z samego końca alfabetu. I też zdarza nam się takie w ciemno zapuścić tyle, że jak już człowiek obejrzy z godzinę nim się zorientuje, że to klasa ekonomiczna Zet to mu szkoda wyłączyć bo już nie zdąży od nowa innego zobaczyć no i tak to działa ...

    Z petardami mam tak samo. Gruba forsa się za nimi czai i urwane kończyny i palce (to akurat zawsze mnie mama straszyła jako pracownik służby zdrowia wzywany rokrocznie w Nowy Rok do pracy na dyżur w związku z tymi urwanymi palcami i kończynami ...)

    Zawsze lubiłam tylko sztuczne zimne ognie i tych się trzymam. Szybko się jarają, bezgłośnie i trzeba być debilem żeby się od nich podpalić. A paczka 7 sztuk kosztowała mnie nie całą złotówkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszego Polly, niech nam los lekkim będzie :)
      No jak najbardziej jest to klasa Z, ale tak to właśnie jest że czasem coś jest tak złe / brzydkie / straszne że nie można przestać patrzeć. Coś nas ciągnie do złego, buaaa ha haaaa! :P

      Usuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...