wtorek, 26 sierpnia 2014

Stracone ideały

Miesiąc się kończy, a POGODA NADAL NIE RESPEKTUJE IDEAŁÓW SIERPNIA! Co za osioł uparty.

No ale co poradzić... Chmury polubić i oglądać zdjęcia z zeszłych wakacji.

Poniżej wspomnienie lata - Baran Robert i jego pełna słońca podhalańska „Trawiata" ;)  (tak, przez „w" siłą rzeczy.)


 




Posiedziałabym jak Robert, oj tak. Najlepiej tak ze trzy tygodnie.
 
p.s. Co robi biedronka - nie wiem. Nie pytałam. Przyszła, siadła i siedzi.

8 komentarzy:

  1. Diable, Diable, Ty zdolniacho!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy26.8.14

    No tak, baran piękny, tylko ja poproszę książkę skarg i zażaleń. Tu się bowiem faworyzuje pijane misie i prokrastynujące barany, często bywały tu również zimne flądry, czy inne śliskie leszcze, a gdzie jest porządna, uczciwa, dobra, mądra i niezwykle pracowita KOZA? Beee?! Już dawno piękno kozy dostrzegli Poeci Narodowi, pozwolę sobie zacytować: "gdzie bursztynowy świerzop, koza jak śnieg biała", albo "szlachetna kozo, ile cię trzeba cenić, ten wie - o zgrozo - kto cię stracił", tudzież: "wszyscy myśleli, że to Wojski gra jeszcze, a to koźlę beczało". Moim argumentem koronnym są stare ludowe przysłowia:

    Diabeł bez kozy jest jak ćwikła bez chrzanu.
    Jak luty po mrozie, to lipiec przy kozie.
    Koziej głowie dość dwie słowie.
    Koza z wozu, wszyscy w płacz.
    Co dwie kozy to nie jedna.
    Hulaj koza, piekła nie ma.
    Komu w drogę, temu koza.
    Koza człowiekowi wilkiem...
    A nie, to ostatnie się wytnie.

    Nie powiem, kto to napisał, ale ma imię na literę "T".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pan Tadeusz! :D

      Usuń
    2. Hmmm... nie, nie domyslamy sie wcale, kto to napisal. Nic a nic, w-o-g-ó-l-e.
      Ale obiecuje, ze wezme te cenne wskazówki pod uwage. Juz lepiej? ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Hej dziewczyny :)
      Zeroerha, szkoda że usunęłaś komentarz, Tradycja wprost pękała z dumy, że ktoś rozpoznał jej PISMO w internecie :D I tak, ona pisze lewym, tylnym kopytem.
      Tak w ogóle byłam tu wczoraj, ale nic nie napisałam, bo PADŁAM. Od dwóch dni robię jak koń w westernie, zdążyłam przez ten czas zjeść tylko pół wędzonej makreli i wypić 10 kaw. Teraz w końcu zrobię sobie obiad!

      I owszem, Diable, Tradycja mówi, że teraz jest KONTENTA ;) Co zrobić - jest próżna, jak każda gwiazda ekranu, choćby komputerowego.
      Idę, zanim spalę ziemniaki.

      Usuń
    5. o prosze, aj tez wczoraj wieczorem pierwszy raz w tym tygodniu gotowalam obiad. Wczesniej nie bylo czasu, docieralam na kwadrat o 19 (przy wstawaniu o 5), jadlam bulke i szlam spac.
      Ale wczoraj to, ho ho, walnelam kuskus z brokulami i soczewica, w pomidorkach, klekajcie narody.
      I tak, nie moge pomidorków, ani soczewicy, ani brokulów, no ale co tam. Ile mozna na bulkach.
      Zreszta, mysmy cie z pandeMonia juz wrobily w gotowanie dla nas, ( http://skorpionwrosole.blogspot.de/2014/08/140-dzien-dobry-poprosze-ksiazke.html#comment-form ) wiec przyszlosc mam zapewniona ;)

      @Zeroerhaplus, ty tu juz mi nic nie usuwaj! Kto teraz zaplaci za psychologa Tradycji??!!

      Usuń
  3. a tak na marginesie, to obrazek diabelski skojarzył mi się z obrazkiem ruchomym pixara https://www.youtube.com/watch?v=gFsLNK85hPI
    może i głupawe skojarzenie, ale przesłanie filmiku jest śliczne :))

    OdpowiedzUsuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...