poniedziałek, 19 maja 2014

Dziś będę strrrrraszna...


... nie, nie opowiem dowcipu o gąsce Balbince*.
GORZEJ: zaprezentuję koszmarną wizję, katastroficzną makabreskę, rzecz tak potworną, że nie do objęcia rozumem, upiora wyłaniającego się nagle z mgły i łapiącego zimnymi pazurami za szyszynkę w momencie, kiedy przez spienione, dzikie fale, zdradliwe wiry i porywiste wiatry dobiliśmy w końcu do ciepłej, spokojnej przystani naszego biurka rano, sofy po południu, lub kto tam gdzie jeszcze zwykł dobijać.
Mesdames et Messieurs, przed wami Sowa Renata i Wielka Zgroza:









*kto kojarzy i pamięta, ten kojarzy i pamięta. Kto nie, niech żałuje!

 

6 komentarzy:

  1. Anonimowy19.5.14

    "Cały bym Paryż dał za tę noc z Renatą,
    cały świat, za tę noc z Renatą..."

    Tak mi się skojarzyło.

    -konik garbusek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tak bez kawy to Renata nie do uzytku jest...

      Usuń
  2. Ależ wodzu, co wódz... Zaiste strrrrrrraszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Wielki Niepokój, zaiste! (takze dla Renaty)

      Usuń
  3. Diable! Masz szczęście, że przeczytałam to już po kawie. Bo jakby było przed kawą, to mogłabym doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu, no!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawda ze jest to rzecz nie do objecia rozumem? Zwlaszcza rano.

    OdpowiedzUsuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...