poniedziałek, 4 lipca 2016

Całkiem niedrogi dom nad brzegiem morza - DIY.




Potrzebne będą deski, farba, gwoździe, no jak to na dom.
Domek właściwie.
Domeczek.
No... tak całkiem po prawdzie, to niestety nie da się w nim w ogóle zamieszkać... (smuteczek...)


Do rzeczy:


Te oto piękne dechy wyczajone zostały w sklepie ze starociami przez Szwagierkę I., która swym okiem bystrym natychmiast dostrzegła w nich potencjał twórczy, zakupiła i uradowała mnie niezmiernie. Gdyż nie tylko ma oko bystre, ale i serce złote.

 


 (Nie, nie było znaku równosci ani dwójki :)

 




Literki zostały przy pomocy Borsuka odczepione i odpowiednio pocięte. Zaangażowanych w projekt zostało też kilka desek i drewienek znalezionych na plaży, z zasobów zdeponowanych w koszyku pod kuchennym stołem. I zaczęło się budowanie z klocków. Ostatecznie stanęło na czymś takim:

 




 

 

 

 

Z papieru można sobie powycinać różne okienka i poprzymierzać, gdzie co nam pasuje.
 
 
 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
Po czym malujemy, najlepiej twardym, szczeciniastym pędzlem, biorąc nie za dużo farby.
Jak farba dobrze wyschnie, papierem ściernym i scyzorykiem niszczymy częściowo efekty prac malarskich, aby zbliżyć się wizualnie do wielce atrakcyjnego i porządanego obiektu deweloperskiego, czyli starej, zapadłej rybackiej wiochy na końcu świata, na wpół zeżartej przez ząb czasu, wichry i słoną wodę, na uliczkach której czuć jeszcze upojną woń wczorajszego śledzia...
 
 
 
 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
 
Teraz rozrabiamy trochę białej farby na talerzyku z wodą i chlapiemy od serca, chlap, chlap, imitując efekt wzburzonego, morskiego żywiołu, toczącego pianę z pyska.
 
 
 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
 
No, oczywiście nie zapominamy skleić elementów w całość.
I teraz idą na warsztat te metalowe kółeczka, malowniczo ośniedziałe i ordzewiałe, o które prosiłam jakiś czas temu, że jakby ktoś ten, to ten. No. To właśnie po to mi one były.
W tym miejscu serdeczne podziękowania dla Bożeny i mRufy za wsparcie materialne!!!! Wasze stare kółeczka dostały drugie życie - w zapomnianej przez świat wiosze trącącej nieświeżą makrelą co prawda, no ale zawsze to drugie życie, nie każdy dostaje taką szansę ;)


 
  
 

.................................................................................................................................
 
 
 
 
Na końcu wbijamy jeszcze parę gwoździ, do dekoracji lub jako kominy albo haczyki - i gotowe.
 
 
 
 
 

 
.................................................................................................................................
 
 
 
No i mamy ten niedrogi nadmorski domek...
Oto trzy pierwsze (buduję całe osiedle, a co) utrzymane w tych samych kolorach.
 
 
 
 
 

 
 

 
 

 
 

 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
 
 
 

 
 

 
 




 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
 
 
 

 
 

 
 

 
 

 
 

 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
To co, ktoś chce wynająć na lato?
 
 
 
 
 
 
 
.................................................................................................................................
 
 
 
I na ścianie w kuchni.
 
 
 
 
Reszta domków następnym razem.

Stay tuned ♥

48 komentarzy:

  1. ekh piekne te Twoje domki )))))ja pozwolisz zrobię sobie takie wieszaki )))
    zamiast kotów albo raczej obok kotów takie klimaty mnie kręcą ..
    poza tym diable to cudna pamiątka znad morza ZAMIAST chińskich plastikowych pamiątek, fuj!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co mam nie pozwolic, wieszakuj sobie na zdrowie :)
      Stragany z pamiatkami nad morzem (nie tylko polskim) to najczesciej isty horror show, zgadzam sie. Ale trafiaja sie delikatesy - moje Dziecko Zpieklarodem bylo teraz na wycieczce szkolnej nad morzem wlasnie i przywiozlo mi (tak, mi) JAJKO-NIESPODZIANKE Z CZESKIM KRECIKIEM!!! :)))))

      Usuń
  2. Anonimowy4.7.16

    Łojezusicku, jakie śliczne. Czy mogłabym kupić ten co prezentuje się na ścianie w kuchni? To by sobie zawisł koło "Nocy w Kanionkowie"(mam! mam!).
    EEG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten to akurat nie, gdyz jakos szczególnie zapadl mi w serce :)) - zamierzalam wystawic te dwa pozostale. Zainteresowana? Moge wystawic na DaWande, a moze byc bez DaWandy. Jakby co, to pisz:
      aryatara_a@yahoo.de

      Usuń
    2. Anonimowy4.7.16

      No patrz, to samo nam w serce zapadło :) To w takim razie zaklepuję ten środkowy ( z tego obrazka , co to są na nim trzy). I wieczorem napiszę.

      Usuń
    3. Ten środkowy, co się zsuwa po równi pochyłej, taki bardziej dekadencki ;)

      Usuń
    4. To jest dom, co sam idzie nad morze - nie musisz jechac i na miejscu wynajmowac lokacji!

      Usuń
    5. Tja, kościół w Trzęsaczu też tak zaczynał ;)

      Usuń
    6. To nie przesadza o tym, jaki bedzie koniec ;)

      Usuń
  3. Alez piekna budowlana samowolka! Podatek od gruntu oplacony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie! Gdyz lisim sprytem i przebiegloscia powodowana, powiesilam je na scianie i postawilam na pólkach, gruntu nie tykawszy, ha!

      Usuń
    2. Bożena musi pójść tym tropem do ADM, że skoro ona mieszka na drugim piętrze, to pod spodem ma ino czyjś sufit i w takim razie poprosi o czynsz w dół.
      Ciekawe co oni na to :D

      Ależ!! Takie pojedyncze egzemplarze, co to przypadkiem niektórzy znaleźli w skrzynce onegdaj, to w ogóle nie oddają czaru nadmorskiej miejscowości, co to tam tworzysz! W kupie siła, nie sposób wybrać który lepszy - chociaż Bożena chyba tego krzywulca od razu postawiła pierwszego w kolejce, bo ona lubi krzywulce.
      A do tego pojedynczaka, co to wiesz, to rodzina ma zakaz tykania i nie wolno nim przypinać kartek do lodówki :P

      P.S. Jak Karolek się kapnie, że wszystkie podkładki z domu wywiało, to Bożena pokaże GDZIE. To będzie droga do wybaczenia ;))))

      Usuń
    3. Pojedynczak byl zaledwie projektem wstepnym, a te lubia sie wszak rozrastac. To i ten sie rozrosl :-)

      O rany, to mam przewalone u Karolka!!! Nie wiem czy da sie ulaskawic domkami na morskim rykowisku...

      Usuń
    4. Pionerski zrobił wrażenie, to jak zobaczy całe osiedle to chyba da radę ;))))

      Usuń
    5. wyrazam taką trwożną nadzieje!

      Usuń
  4. Jeżu kolczasty! Diable, Ty się jeszcze na developera wykreujesz, a ja zbieram w skarpetę na te metry kwadratowe z widokiem na latającego, wczorajszego śledzia - któren był mnię ujął :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, ten! :) Ten bedzie w nastepnym odcinku, ale..... nadziany na pal! Buahahahahaaaaa!
      (no dobra, tak naprawde to tylko przyklejony do niego)

      Usuń
  5. Piękne domki, idealne na lato :) lubię Twoje kolory morskie, wodne, podniebne i kocie przeciągnięcie, oj lubię :* kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie przeciągnięcie, oto uzylas slów bardzo wlasciwych, droga eM!!! No ale w koncu jestes w tym Miszczem. (wykreslamy. wykreslamy wszystko, co zbedne i zostawiamy to, co istotne i wlasciwe ;)
      Takie kocie przeciągnięcie - choc nigdy nie zdefiniowane przeze mnie tymi slowami, to cos, co staram sie dac wszystkim moim rybom na przyklad.
      Lezysz, patrzysz w ksiezyc albo w falujace wodorosty - a woda dookola ciebie plynie, szepcze, plynie, plynie....
      :)

      Usuń
    2. Bo wodne, to koniecznie rybie przeciągnięcie, dlaczego nie, tym bardziej, że na fali :) kocham te opowieści, bo sa mi bardzo bliskie Diable, bo z głębin oceanu, a co!

      Usuń
    3. No, ryby u mnie zawsze na fali :)))
      A ocean... Ocean ma moc!

      Usuń
  6. Bardzo ładne, może jeszcze rozwiniesz ten nurt w skali wielorniejszej, całe miasta, osiedla, makrogiganty, mhh.
    Idę zryć deskę do krojenia, zainspirowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli znajde deski z mega-sekwoji ;)

      Usuń
  7. Ależ piękne domki!
    No mnie byłoby trudno wybrać jeden, musiałabym wszystkie trzy, albo pięć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, jak zwykle, jestem oczarowana Twoim talentem artystycznym i inwencją twórczą. Domki są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Anika wróciła z łąk i pól :)))
      Dziekuje slicznie!!!

      Usuń
  9. A czy ja bym mogła kupić ten z krzywą wieżą????Proszęęęęę....mam słabość do krzywych wież (wieży?).
    Tylko błagam o sygnaturę w rogu, Diabełku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzywa wieza jest wolna, napiszę do Cię z wieczora! :*

      Usuń
  10. Aaaaa, super, super!!!!Czekam z niecierpliwością!!! Zawieszę w sypialni, albowiem na jednaj ze ścian mam obraz z żaglówkami, to będzie tematycznie.Juuuhuuuu!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja wyrzuciłem wczoraj skrzynkę obrzynków ze starych ram okiennych. Mam też sporo szajbek, nakrętek, gwoździ, wkrętów. Może powinienem kupować w OBI, rzucać w piwnicy do postarzenia i sprzedawać później artystom? Mam jeszcze rury ze starej instalacji CO, złamany trzonek od szpadla, kostkę brukową, stare doniczki, wiaderka... Diable, przyjeżdżaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Z tego to Ci sklece lódz podwodna! Jak ja nazwiemy?

      Usuń
    2. Łódź nazywa się zwyczajowo imieniem żeńskim, jak mnie ktoś pouczał. Co może i być, gdyż po angielsku na statek mówi się she. Nazwiemy ją więc Dżoana. Może być? :)

      Usuń
    3. O, to tak jak tajfuny, tak? :)
      Dżoana brzmi jak kobieta-cowboy. (Cowgirl? Jest takie zjawisko jak cowgirl?) Ale tak poza tym, to uwazam swoje imie za wyjatkowo brzydkie, wiec wolalabym juz jakies podmorskie. Moze Szprota. Albo Barrakuda!

      Usuń
  12. Diabelsko piękne! Mam w domu stertę deseczek nadmorskich. Spróbuję ponaśladować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo! Zazdraszczam! Bo te nadmorskie juz mi sie koncza :(
      Próbuj, próbuj, bedzie fajnie!
      (choc nadgarstki bola od szlifowania papierem sciernym, a paznokcie to mam tak zjechane, jak jeszcze nigdy ;)

      Usuń
  13. Wlasnie mi przyszlo do glowy, ze mam przyjaciolke co grzebie w staro.... Tfu... Antykach. Napuszcze ja na trzymanie oka na pulsie deszczolek rozmaitych...
    A Bozena Ci moze nadmorskich nazbierac i przechowac, a Marge sie ladnie poprosu to moze busem na wlasciwe klimaty jezykowe kontrabande przez zielona granice przerzuci... No chyba, ze ja malym czerwonym czolgiem dowioze do granicy i dokonamy wymiwny zqkladniko .... Tfu... Fantow ;)
    Ale wykoncypowalam co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mi sie podoba wymiana zakladników dowiezionych malym czerwonym czolgiem :))))) Taaak, wiem, chodzi o samochód - niestety! :(
      W "Allo, allo" maly czolg porucznka Grubera wzruszal mnie niezmiennie za kazdym razem - jak i sam porucznik Gruber z reszta. I Rene. I ruch oporu. I ta mala kelnerka. I w ogóle wszystko.

      Usuń
  14. Oj jak ja lubię ten trynd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz? http://www.kirstyelson.co.uk/

      Usuń
    2. Znam! Lepiej od niej chyba nikt tego nie potrafi. A jaki ma wspanialy material - na facebooku niekiedy pokazuje znalezione ns plazy dechy, kawalki lodek, jakies plyty drewnine z pieknie oblazacymi warstwami roznych farb - prawdziwe cuda.

      Usuń
    3. Diable, jeszcze chwila i przegonisz samą Kristy!
      Tylko musimy ci znaleźć dobrego dealera drwa.

      Usuń
    4. Nooo. Drwa by mi sie przydalo wiecej. Bo juz na resztkach jade!

      Usuń
  15. Słodkie osiedla, kolory pachnące śledziem... ja chcę nad morze.
    Jaka cholera podkusiła mnie by osiedlić się w kraju bez dostępu do morza? Miała być chatka przy plaży, jest widok na góry. Ech,żyzń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok na gory tez piekny. Ja mam (na szczescie tylko z 1 strony) widok na ulice i stacje benzynowa, wiec wiesz. :)

      Usuń
    2. OK, cofam, wymazuję, kajam się :)

      Usuń
  16. Śliczności. Czy można zapożyczyć pomysła..hmm? Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń

Dawaj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...